Strona internetowa digitaleye.pl - case study
Strona internetowa innowacyjnego projektu AI - DigitalEye - stworzona z myślą o ekspertach parazytologii. Nowoczesna, merytoryczna i dopracowana pod kątem UX.
Gdy technologia zaczyna widzieć więcej
Niektóre projekty zaczynają się od potrzeby odświeżenia marki. Ten zaczął się od technologii, która mogła realnie zmienić sposób pracy specjalistów.
DigitalEye to rozwiązanie wykorzystujące AI do wspierania parazytologów w analizie materiału obserwowanego pod mikroskopem. Narzędzie podłączone do mikroskopu pomagało specjalistom w ocenie i identyfikacji pasożytów.
Nowoczesna technologia. Bardzo specjalistyczna grupa odbiorców. I marka, która od pierwszej sekundy musiała mówić, czym się zajmuje.
Nazwa to dopiero początek
Potrzebowaliśmy wraz z Mariuszem Ciesielskim (współautorem) symbolu, który równie precyzyjnie opowie tę historię wizualnie. I wtedy znaleźliśmy go tam, gdzie należało szukać.
W samej parazytologii.

Pasożyt, który wygląda jak oko
Obrys jednego z pasożytów zaskakująco mocno przypominał kształt ludzkiego oka. Co ważniejsze - był to organizm dobrze znany osobom zajmującym się parazytologią, również studentom rozpoczynającym naukę w tej dziedzinie.
Dla przypadkowego odbiorcy - oko.
Dla specjalisty - jeszcze jedna warstwa znaczenia.
Dokładnie tego potrzebowaliśmy.
Jeden znak. Trzy znaczenia
Podstawą logotypu stał się obrys pasożyta przypominający ludzkie oko. Zachowaliśmy również niewielki, ale charakterystyczny detal - jego jądro. Do organicznej formy dodaliśmy element cyfrowy, który wprowadził trzeci wymiar całej historii.
Pasożyt, oko i technologia.

Parazytologia została wpisana w znak bez dosłowności. Digital został pokazany bez technologicznego banału. A „eye” nie wymagało dodatkowego wyjaśnienia.
Powstało logo, które nie tylko wyglądało dobrze.
Ono właściwie opowiadało cały produkt.
Medycyna, ale bez oczywistości
Kolorystycznie świadomie odeszliśmy od ciężkich brązów i ziemistych tonów mocno kojarzących się z tematyką parazytologiczną.
DigitalEye miał mówić o przyszłości, technologii i nowym sposobie pracy.
Dlatego identyfikację oparliśmy na świeżych odcieniach zbliżonych do zieleni - kolorystyce naturalnie łączącej się z medycyną, laboratorium i technologią.
Efekt był czysty. Nowoczesny. Kliniczny, ale nie chłodny.
I przede wszystkim daleki od tego, czego można byłoby spodziewać się po marce związanej z pasożytami.
Zobacz inną realizację w branży medycznej

Dobry branding nie musi być głośny
Czasem najlepszy pomysł nie polega na dodawaniu kolejnych elementów.
Polega na znalezieniu jednego, który mówi wszystko.
DigitalEye jest właśnie takim projektem.
W DigitalEye branding i projektowanie graficzne zaczęły się nie od szukania atrakcyjnej formy, ale od zrozumienia technologii, produktu i ludzi, którzy mieli z niego korzystać.
To szczególnie ważne przy markach specjalistycznych. Im bardziej złożone rozwiązanie, tym większa odpowiedzialność spoczywa na identyfikacji wizualnej - musi upraszczać komunikację, ale nie może spłycać tego, co marka naprawdę robi.
Dlatego w tym projekcie kluczowe było połączenie wiedzy branżowej, strategii marki i świadomego designu.
Właśnie takie projekty najbardziej pokazują siłę dobrego brandingu: skomplikowaną historię można zamknąć w prostym znaku, jeśli najpierw dobrze się ją zrozumie.
