Projekty prezentacji dla Krajowej Izby Fizjoterapeutów - case study
Ponad 200 prezentacji dla KIF - przygotowanych w PowerPoint i Keynote. W pełni zautomatyzowane, z lekkimi animacjami zapewniającymi płynny i przyjemny odbiór treści.
Kilka tysięcy slajdów. Jedna zasada: nie przeszkadzać treści
Prezentacja może mieć świetną zawartość i nadal nie działać. Przykłady?
- za dużo tekstu,
- za dużo elementów,
- za dużo animacji,
- za mało hierarchii.
Przy projektach dla Krajowej Izby Fizjoterapeutów stworzyłem łącznie kilka tysięcy slajdów - zarówno w PowerPoint, jak i Keynote.
Wiele z nich dotyczyło medycyny i fizjoterapii, czyli tematów, w których nie można pozwolić sobie na projektowanie „na oko”. Bo tutaj każde słowo może mieć znaczenie.

Najpierw zrozumieć. Potem projektować
Specjalistyczna prezentacja medyczna wymaga czegoś więcej niż dobrego layoutu.
Trzeba rozumieć strukturę informacji, pilnować terminologii i wiedzieć, których treści nie można uprościć tylko dlatego, że lepiej wyglądałyby na slajdzie.
Dlatego projektowanie zaczynało się od uporządkowania materiału.
Co jest najważniejsze?
Co powinno zostać pokazane na ekranie?
Co może powiedzieć prowadzący?
A co musi pozostać na slajdzie w pełnym brzmieniu?
Dopiero później pojawiał się design.

Mniej tekstu. Więcej uwagi
Tam, gdzie było to możliwe, prezentacje maksymalnie upraszczałem. Widz nie powinien wybierać między słuchaniem prowadzącego a czytaniem ściany tekstu.
A kiedy ograniczenie treści nie było możliwe? Wtedy najważniejszy stawał się UX slajdu.
Czytelna hierarchia, właściwe odstępy, logiczne grupowanie informacji i prowadzenie wzroku sprawiały, że nawet bardziej złożone treści pozostawały łatwe do przyswojenia.

Animacja, której prawie nie zauważasz
Prezentacje były animowane, ale nie po to, żeby pokazać, ile efektów potrafi PowerPoint.
Animacja miała prowadzić odbiorcę, delikatnie ujawniać kolejne informacje. Podkreślać zmianę. Budować rytm. Pomagać prowadzącemu kontrolować uwagę sali.
Efekt „wow” pojawiał się właśnie dlatego, że nic nie było przesadzone. Najlepsza animacja nie walczy z prezentacją. Ona sprawia, że prezentacja płynie.

Slajd też ma UX
Projektując prezentacje, korzystam z dokładnie tej samej logiki, którą stosuję jako projektant UX UI freelancer w projektowaniu np. stron internetowych.
Użytkownik musi wiedzieć, gdzie patrzeć.
Tyle że zamiast ekranu aplikacji mamy slajd, a użytkownikiem jest kilkadziesiąt albo kilkaset osób siedzących na sali.
Dobry projekt prezentacji nie polega na „upiększeniu PowerPointa”. Polega na zarządzaniu uwagą odbiorcy.
Zobacz inną realizację dla tego Klienta

Design, który wspiera prowadzącego
W ramach współpracy z Krajową Izbą Fizjoterapeutów projektowałem prezentacje do różnych formatów i tematów - często bardzo specjalistycznych.
To doświadczenie mocno wpłynęło na to, jak dziś podchodzę do projektowania prezentacji dla firm i organizacji. Dobry projekt nie zaczyna się od wyboru fontu czy układu slajdu, ale od zrozumienia, co odbiorca ma z niego wynieść.
Dlatego przy prezentacjach nie ograniczam się do warstwy wizualnej. Porządkuję treść, buduję hierarchię informacji, proponuję uproszczenia i szukam takiego sposobu prezentacji danych, żeby wspierały prowadzącego zamiast konkurować z nim o uwagę.
Ta sama zasada sprawdza się przy raportach, materiałach konferencyjnych czy komunikacji wewnętrznej: design ma pomagać zrozumieć treść szybciej i zapamiętać dokładnie to, co najważniejsze.
